26.5.2023
Reality Kostarika w magazynie Perfect Woman

Mamy dla ciebie nowinę ze świata Reality Kostarika - napisali o nas w najnowszym numerze czasopisma Perfect Woman! Na kilku stronach możesz dowiedzieć się więcej o naszych projektach czy o samym półwyspie Osa i jego dzikich zakątkach. Częścią artykułu o nas jest również wyjątkowy wywiad z czeską legendą aktorstwa Markiem Vašutem, który podzielił się z nami swoimi wrażeniami z wizyty na półwyspie Osa, dokąd wybrał się na początku tego roku z kolegami z Reality Kostarika. Interesuje cię, dlaczego Marek uległ magii Kostaryki, kiedy wybiera się do Kostaryki ponownie i dlaczego poleciłby jej odwiedzenie czytelnikom? Przynosimy ci małą przedsmak z naszej miłej rozmowy!

Marku, czym najbardziej zaintrygował Cię półwysep Osa?

Jednoznacznie piękną, również poza rezerwatami i parkami narodowymi, dotąd mało naznaczoną działalnością człowieka przyrodą. Kostarykańska przyroda jest naprawdę przepiękna, nie bez powodu Kostarykę nazywa się „tropikalnym ogrodem Ameryki Środkowej”, a półwysep Osa jest takim rajem dla miłośników przyrody. Każdy z pewnością doceni spacery po nieskończonych i pustych plażach, nietknięte lasy deszczowe i dziką przyrodę wszędzie wokół.

Jakie zwierzęta widziałeś podczas swojej wizyty?

Papugi, jaszczurki i delfiny, nie licząc kur domowych, kotów i psów :-). Chciałbym do tego dodać, że melodyjne nawoływanie miejscowych papug z rodzaju Ara towarzyszy ci na półwyspie Osa praktycznie na każdym kroku. Ich głośne i uspokajające śpiewy zwiastują początek i koniec każdego dnia. Nie trzeba nawet wybierać się w dżunglę, aby je dostrzec lub usłyszeć - papugi zwykle przesiadują na drzewach również w lokalnych miastach i wioskach.

Czy czułeś się na półwyspie Osa bezpiecznie?

Tak, a do tego bardzo przyjemnie - tamtejsi ludzie są przyjaźni, życzliwi i uśmiechnięci. Poczucie bezpieczeństwa i niski poziom przestępczości na całym terytorium Kostaryki są jednym z niezwykłych aspektów tej destynacji, która wśród krajów środkowoamerykańskich jest pewną anomalią. Nawiasem mówiąc, dzięki stabilnej sytuacji politycznej i bezpieczeństwu Kostaryka nosi przydomek Szwajcarii Ameryki Środkowej.

Co dla Ciebie znaczy wolność?

Jest bardzo orzeźwiająca! To wyzwolenie się z ograniczeń narzuconych przez oczekiwania i normy społeczne. To zrozumienie różnych perspektyw bez oceniania „tych innych”. Kostaryka jest taką oazą osobistej wolności - nie trzeba niczego udawać, a w ramach tamtejszych wspólnot spotkasz się przeważnie z autentycznymi zachowaniami, niezależnie od tego, czy chodzi o wspólnoty miejscowych mieszkańców, czy ekspatów.

Marek Vašut_Reality Kostarika

Jaki najciekawszy owoc zasmakowałeś podczas pobytu?

Mnie smakowało wszystko! Wyśmienite są plátanos - zielone banany przeznaczone do smażenia, które je się na słono i na słodko. Zaintrygował mnie też owoc, który nazywa się Pejibaye. Podczas mojej wizyty był akurat sezon i owoc ten zwykle oferowano na każdym targu, przy drogach i w supermarketach, zarówno w wersji surowej, jak i gotowanej. Pejibaye najczęściej spożywa się bowiem gotowane w wodzie, ewentualnie jako smażony dodatek, a smakiem przypomina ziemniaki skrzyżowane z dynią.

Zgadzasz się ze stwierdzeniem, że Kostaryka to raj na ziemi?

Nikt i nic nie jest doskonałe, ale ma do tego bardzo blisko. Jako pacyfistę Kostaryka zdobyła mnie między innymi tym, że należy do kilku zaledwie państw na świecie, które nie mają stałej armii. I to już od 1949 roku! Przykład godny naśladowania! W przeciwieństwie do okolicznych państw ma jeden z najstabilniejszych systemów politycznych. Zarazem Kostaryka jest unikalna swoim podejściem do ekologii, jest jedynym tropikalnym państwem na świecie, które zatrzymało wylesianie, a wręcz przeciwnie - zalesia już wykarczowane obszary. Mam pełne zrozumienie dla turystów, którzy podczas swojej wizyty ulegają kostarykańskiej magii i prędzej czy później wracają, aby znaleźć tu nowy dom dla całej rodziny lub przestrzeń do odpoczynku na starość.

Wolałbyś mieszkać w sercu dżungli, na plaży, gdzieś na wzgórzach z widokiem, czy wręcz przeciwnie - w centrum lokalnych miast i wsi?

Na wzgórzu z widokiem na zachód słońca. Nie przeszkadzałoby mi też mieszkanie w pobliżu plaży, te kostarykańskie nie są bowiem naznaczone masową turystyką, więc nie dobiega z nich głośna muzyka z głośników ani nawoływanie natrętnych sprzedawców.

Poleciłbyś odwiedzenie Kostaryki czytelnikom?

Wierzę, że z poprzednich odpowiedzi i ich treści jest absolutnie jasne, że tak. PURA VIDA, AMIGOS!

Cały artykuł możesz przeczytać w czerwcowym drukowanym wydaniu magazynu Perfect Woman, ewentualnie w wersji online, która będzie już wkrótce dostępna. Obok odpowiedzi Marka na pikantne pytania możesz nacieszyć się także informacjami o tym, dlaczego półwysep Osa uważany jest za cud przyrody, jaki jest styl życia pura vida czy jak wyglądają nasze obecne projekty. Niech artykuł ci się spodoba!